Autor Wiadomość
Halkatla
PostWysłany: Sob 21:50, 03 Paź 2009    Temat postu:

Jedyne co mi przychodzi do głowy:
Cytat:
Lepsza krwista kaszanka niż anemiczka koleżanka
kuszumai
PostWysłany: Nie 19:18, 20 Wrz 2009    Temat postu: Re: Halkatli TERAPIA dla "szczególnie"... innych X

Halkatla napisał:
Czy ktoś Was prześladuje?

Tak. "Zmierzch".

Halkatla napisał:
Czy wiecie, czego się boicie?

Tak. "Zmierzchu". Zamąż pójścia. Kapcia swej rodzicielki.

Halkatla napisał:
Macie jakiś problem, o którym chcecie porozmawiac?

Tak. Obsesyjnie krytykuję Edwarda Pattyczaka, więc dzięki temu zgredowi tracę cennę minuty życia.


Halkatla napisał:
Co czuliście pisząc to fszysko, tfu! wszystko? I przede wszystkim: czy chcecie napisac o tym ff?

Crying or Very sad Nieee... Dostanę zaraz rozdwojenia jaźni.
Czułam się łemowsko.


Halkatla napisał:
Czy dostrzegasz różnice między paczkiem górnym, a dolnym? Opisz je.

Blee... nie lubię pączków. matka mi z piekarni po 20 codziennie przynosi. Precz z pączkami!!!


Halkatla napisał:
Z czym kojarzy Ci się nadzienie tego pączka?

Z zakrzepłą krwią na kaszankę. Taką co mój wujek masarz (nie macacz!) trzymał w lodówcę zerby się ścieła, a później w parniku robił z niej pyszną kaszankę.


Halkatla napisał:
A może masz jakieś szczególne odczucia dot. lukru, wiórków KoKoSowych? Opowiedz o tym.**

Mam. Wiórki przypominają mi komary przylepione do pączka. Biedne komary. Jak nie Wredniak to pączek.

Czy pomyślnie przeszłam terapię? Czy mam szansę wrócić do normalności???
Mikka
PostWysłany: Nie 13:35, 20 Wrz 2009    Temat postu:

Cytat:
Podejrzewam, że Twój pies jest świadomy tego, co robi. Z pewnoscią poradziłby sobie nie tylko z klamką, ale i z systemem zabezpieczeń Gerda [czyt. kłódki, łańcuchy, kraty, most zwodzony], jednak jako opiekun właściciela poczuwa sie do obowiązku pełninia funkcji, jakże zdrowego wynalazku o nazwie BUDZIK. Ws. Twojego psa pozostaje jeszcze jedna ważna kwestia: co kierowało Twoim intelektem podczas nazywania biednego zwierzaka?? Jasną sprawą jest, że rodzice planuja przyszłośc swojego dziecka już w momencie wybierania jego imienia. Co chciałaś osiągnąc, nazywając go pogrążony w smutku, smutny?? Czy ten pies to (e)mops? *


To on chyba jest nastawiony na inną strefę czasową, bo uparł się robić pobudki w okolicach 4 /5 rano, co jest dla mnie czystą torturą.
A jego śliczne imię tłumaczy się na: "urodzony dla smutku", i wzięło się stąd że gdy go przygarnęłam wyglądał jak więcej niż siedem nieszczęść. Proszę się nie brechtać, sama mam na imię Monika co pochodzi od grckiego monos, czyli, jedyny, samotny.


Cytat:
Czy Twoja stara to Twój stary?*


Nieee... chyba że o czymś nie wiem... *zamyśla się głęboko* czyżby to był pic na wodę z tym samobójem? Nieee... raczej stara, to stara...

Cytat:
[A 'ELLOL' pewnie wynikł z zakłóceń pola magnetycznego wokół Bratysławy, zaraz po opanowaniu kryzysu ekonomicznego norma powinna wrócic]


No to trza nająć Kushi, co by zaczęła pozew o odszkodowanie pisać.

Cytat:
To jest ewidentne uniknanie odpowiedzi. Proszę zmienic postawę, inaczej terapia nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.


To nie unikanie, to dbałość o dobro narodu

Cytat:
Porozmawiaj o tym z Tristanem, na pewno znajdziecie wspólną płaszczyznę porozumienia.


Z nim się nie da :/ Udaje głupiego i próbuje lizać mnie po twarzy

Cytat:
Czy dostrzegasz różnice między paczkiem górnym, a dolnym? Opisz je.
Z czym kojarzy Ci się nadzienie tego pączka?
A może masz jakieś szczególne odczucia dot. lukru, wiórków KoKoSowych? Opowiedz o tym.**


Różnicę dostrzegam...Jeden jest nadjedzony i przypomina przekrój Ziemi Very Happy
A wiórki kojarzą mi się z Lady R i aferą KoKoSową
Dasha
PostWysłany: Nie 12:51, 20 Wrz 2009    Temat postu:

No więc, Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie, ale miałam małe spięcie ze Strażnikiem w szpitalu..tfu...hotelu *niewinny uśmiech*
*Kładzie się na kozetce* A gdzie są pączki dla mnie? Bez tego nie ruszymy? No nie...nie mogą być tylko z dżemem i wiórkami kokosowymi...a gdzie te z budyniem? i czekolada? i bitą śmietana?
*Siada obrażona i pochlipuje pod nosem*

No dobra...na początek zjem takiego...

Halkatla napisał:
Czy ktoś Was prześladuje?


Prześladuje? Znaczy nie daje nam spokoju, dręczy i molestuje? Hmm...nie, na ogół to ja prześladuję innych...np. od kilku dni obserwuję Wredniaka, ustalam jego grafik żeby wiedzieć co i kiedy robi Cool Dzięki obserwacji będę mogła opracować mój tajny plan zgolenia mu włosów Twisted Evil *wchodzi mały skrzat z odtwarzaczem i włącza go. W całym pokoju rozbrzmiewa demoniczny śmiech. Nagranie się kończy, skrzat się kłania i wychodzi. Dasha patrzy na zdumione twarze pozostałych*
No co? Ode tego demonicznego śmiechu średnio 3 razy dziennie gardło mnie boli, więc Alfred teraz chodzi zawsze za mną i puszcza nagranie... Very Happy


Cytat:
Czy wiecie, czego się boicie?


Myślałam że to rola psychoterapeuty aby odkryć w nas nasze lęki Razz

Cytat:
Macie jakiś problem, o którym chcecie porozmawiac?


*Dasha wsadza palec w pączka i rozchlapuje dżem na pół pokoju*
Nie lubię dżemu...problemów też nie lubię...więc je usuwam
Problem, problem...a wiem, no tak właściwie to nie wiem jak się robi ten cholerny biszkopt? Evil or Very Mad Paskuda nigdy nie wychodzi...a potem cały tort nie wychodzi i się złoszczę i znów przyjeżdżają tacy panowie w białych kitlach i znów na śniadanie, dzień w dzień jest ten pieprzony dżem *Dasha rozrywa pączka i ciężko dyszy*

Cytat:
Co czuliście pisząc to fszysko, tfu! wszystko?


Nie zastanawiałam się nad tym w trakcie, ale pamiętam że ok. 24 zaswędziała mnie noga...no i był ellol jak to już Mikka powiedziała...

Cytat:
I przede wszystkim: czy chcecie napisac o tym ff?


Borze zielony broń!Shocked Co najwyżej mogę Pani doktor narysować co w tedy czułam i jak to wyglądało...ale ostrzegam to będzie czysty surrealizm....w tym momencie pokręciłabym sobie wąsa, ale że nie mam...to żaden ze mnie Salvadore...


To co? O tej samej porze za tydzień? Tylko proszę się postarać o więćej pączków Mad
Halkatla
PostWysłany: Nie 10:37, 20 Wrz 2009    Temat postu:

Mikka napisał:
[...] mój pies, Tristan, ma przykry zwyczaj budzenia człowieka o poranku. Mimo długich uświadamiających rozmów nie dociera do paskudy argument, że wyświadczyłby mi ogromną przysługę ucząc się samemu otwierać sobie drzwi[...]
Podejrzewam, że Twój pies jest świadomy tego, co robi. Z pewnoscią poradziłby sobie nie tylko z klamką, ale i z systemem zabezpieczeń Gerda [czyt. kłódki, łańcuchy, kraty, most zwodzony], jednak jako opiekun właściciela poczuwa sie do obowiązku pełninia funkcji, jakże zdrowego wynalazku o nazwie BUDZIK. Ws. Twojego psa pozostaje jeszcze jedna ważna kwestia: co kierowało Twoim intelektem podczas nazywania biednego zwierzaka?? Jasną sprawą jest, że rodzice planuja przyszłośc swojego dziecka już w momencie wybierania jego imienia. Co chciałaś osiągnąc, nazywając go pogrążony w smutku, smutny?? Czy ten pies to (e)mops? *

Mikka napisał:
Albo moja młodsza siostra, łazi za mną i jęczy "daaajjj mi pograć na komputerze", to podpada pod prześladowanie, prawda?
Nie. Ale byc może znalzłyśmy źródło Twoich zaburzeń, o którym z reszta później opowiadasz szerzej:
Cytat:
młusiałam młieć f dziecinstfie sięszkie zapafki, ałbo se fogułe mi je pszymosowali dło potłoki
wszystkie problemy musza więc miec korzenie w Twoim domu rodzinnym. Czy Twoja stara to Twój stary?*

Cytat:
Porażającą zmysły, niszczycielską radość i ciężkiego ELLOLA
Jeśli pod tą wypowiedzią podpiszą sie także inni biorący udział w terapii, stwierdzę, że nie ma dla Was ratunku - jeśteście skończenie i nieodwracalnie zUymi ludźmi. [A 'ELLOL' pewnie wynikł z zakłóceń pola magnetycznego wokół Bratysławy, zaraz po opanowaniu kryzysu ekonomicznego norma powinna wrócic]

Cytat:
Hmmm, obawiam się, że żaden czytelnik by tego nie przeżył. No i moja skrajnie wytrzymała, w większości przypadków, psychika najpewniej walnęłaby ELLOLA jakiego świat jeszcze nie widział.
To jest ewidentne uniknanie odpowiedzi. Proszę zmienic postawę, inaczej terapia nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.

Cytat:
tak wczesne wstawanie jak dziś, bardzo często powoduje w mojej psychice skrajne odchyły od normy
Jeśli jest az tak źle, zignoruj akapit o budziku. Porozmawiaj o tym z Tristanem, na pewno znajdziecie wspólną płaszczyznę porozumienia.
.......................................................


Ale nie, martw się. Poradzimy sobie z tym wszystkim.
Zaczniemy od terapii niekonwencjonalnej.


Czy dostrzegasz różnice między paczkiem górnym, a dolnym? Opisz je.
Z czym kojarzy Ci się nadzienie tego pączka?
A może masz jakieś szczególne odczucia dot. lukru, wiórków KoKoSowych? Opowiedz o tym.**


*Zajrzyj wgłąb swej duszy i odpowiedz sobie szczerze na to pytanie, gdyz pozwoli ci ono poznac siebie oraz Ronalda McDonalda.

**Pytania kierowane są do każdego, kto ma ochotę na nie odpowiedziec. Ale pamietajcie, że kiedy milczycie, mam prawo wysunąc daleko idące wnioski, gdyż unikanie odpowiedzi na zadawane pytanie jest często o wiele bardziej wymowne od najbardziej satysfakcjonujacego monologu.


Razz
Twisted Evil
Wink
Mikka
PostWysłany: Nie 8:31, 20 Wrz 2009    Temat postu:

Zainspirowana tą rozmową (a jeszcze bardziej myślą jak taka terapia może wyglądać [no dobra, przyznaję się szczerze, tak naprawdę ciekawi mnie co po owej terapii stanie się z terapeutą]) zakładam ten temat i czekam cierpliwie *ta jasne* na terapeutkę i wpółpacjentów.

#osoby postronne należy przestrzec, że może tu występować stężenie absurdu zabójcze dla normalnego mózgu#

A więc zacznę.
Ekhem... Jestem Mikka, niektórym znana jako Skarbnica Srebrnych Myśli i przysięgam mówić prawdę i tylko prawdę... eee, sorka, nie ta kwestia Wink


Cytat:
Czy ktoś Was prześladuje?


A załatwia Szanowna Pani Terapeutka ewentualną eksterminację? Bo jeśli tak to ja mogę całą, długą listę przestawić. Dajmy na to mój pies, Tristan, ma przykry zwyczaj budzenia człowieka o poranku. Mimo długich uświadamiających rozmów nie dociera do paskudy argument, że wyświadczyłby mi ogromną przysługę ucząc się samemu otwierać sobie drzwi [co z tego że zamknięte na klucz, ja wiem że go na to stać, tylko mi ruda paskuda na złość robi.]
Albo moja młodsza siostra, łazi za mną i jęczy "daaajjj mi pograć na komputerze", to podpada pod prześladowanie, prawda?

Cytat:
Czy wiecie, czego się boicie?


Nie boję się absolutnie niczego Laughing Ku ciężkiej zgrozie moich znajomych, jako "dziecię wsi", mam paskudny zwyczaj brania na ręce różnych "ślicznych" owadów i robaków i ganiania z nimi tych co bardziej przerażonych "miastowych". Jedno z moich hobby to wynajdywanie co ładniejszych okazów pajęczaków i prezentowanie ich szczególnie zrażonej do nich koleżance [do tej pory nie rozumiem czemu uciekła z klasy rok temu gdy pokazałam jej pewien szczególny, spory i włochaty okaz, który był bardzo grzeczny, siedział na ręce i nawet nie drgnął, gdy zaczęła krzyczeć].
Chociaż nie, jest jedna rzecz która mnie przeraża... Pokemoony... Toż to zgroza i hańba ludzkości... Gdy widzę taki egzemplarz przechodzą mnie dreszcze, a nie daj Borze, żeby rozmowę takich dwóch usłyszeć...

Cytat:
Macie jakiś problem, o którym chcecie porozmawiac?


Niem, plosem płani tłełapełtko... Czły ja siem zachowujem jakbłym młiała jakieź płobłemy? Młoja kłołerzanka szasami tłiełdzi se młusiałam młieć f dziecinstfie sięszkie zapafki, ałbo se fogułe mi je pszymosowali dło potłoki, ałe ja nie łosumiem ło so jej hosi :/ Młosze szłanofna płani tłełapełtka mi fkońsu fyjaśni dlaszego łona mosze tłak ufaszać, bło ja deko nijag niłe gumam.

Cytat:
Co czuliście pisząc to fszysko, tfu! wszystko?


Porażającą zmysły, niszczycielską radość Laughing Twisted Evil i ciężkiego ELLOLA

Cytat:
I przede wszystkim: czy chcecie napisac o tym ff?


Hmmm, obawiam się, że żaden czytelnik by tego nie przeżył. No i moja skrajnie wytrzymała, w większości przypadków, psychika najpewniej walnęłaby ELLOLA jakiego świat jeszcze nie widział.



Czy Szanowna Pani Terapeutka jest zadowolona z moich odpowiedzi? A może ma więcej pytań?

Na usprawiedliwienie utworzenia i rozwinięcia tego tematu mogę powiedzieć, iż tak wczesne wstawanie jak dziś, bardzo często powoduje w mojej psychice skrajne odchyły od normy Rolling Eyes Mimo że ujawniłam ostatnio skrajną naiwność żywiąc złudzenia co do swojej normalności, zdaję sobie sprawę iż moja osobowość może być terapeutyczną czarną dziurą i samej Szanownej Pani Terapeutce doradzam zakupienie mocnej liny przed próbą skoku Twisted Evil


A teraz obiecany pączek się należy Very Happy
Mikka
PostWysłany: Nie 7:25, 20 Wrz 2009    Temat postu: Halkatli TERAPIA dla "szczególnie"... innych XD

Halkatla napisał:
Czy ktoś Was prześladuje? Czy wiecie, czego się boicie? Macie jakiś problem, o którym chcecie porozmawiac? Co czuliście pisząc to fszysko, tfu! wszystko? I przede wszystkim: czy chcecie napisac o tym ff?


Dasha napisał:
To jesteśmy umówione na 12 O ile będzie Mikka i Pan i Władca offtopu zwany Wredniakiem o kosmatym brzuszku Oby były pączki, bez tego terapia nie wyjdzie


Halkatla napisał:
O Borze Shocked Mistrzyni Okrucieństwa, Skarbnica Srebrnych Myśli, Imperator/Władca Offtopu, a do tego pączki Shocked
No, cóż - życzę sobie zdrowia Wink

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group