Forum www.wolha.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

książka vs ebook
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.wolha.fora.pl Strona Główna ->
Biblioteka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
iwosia
Adept I roku



Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:47, 31 Lip 2010    Temat postu:

albo nie doczytałam, albo nikt z Was nie chodzi do biblioteki. Możecie mi wyjaśnić dlaczego?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Villka
Arcymag.
Arcymag.



Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 2166
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z piątej gwiazdy na lewo
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:00, 31 Lip 2010    Temat postu:

lol xD
A wiesz, że dobre pytanie Razz

Tak serio to chodzę do Biblioteki, często nawet... ale mam taką wadę genetyczną, że chodzić to mogę co drugi dzień i pytać "czy już zwrócono taką, a taką pozycję", ale nigdy nie pamiętam kiedy mija mi termin zwrotu (zgodnie z zasadami trzeba tego dnia zadzwonić/pójść do biblioteki i przedłużyć wypożyczenie książki na kolejny miesiąc)... i muszę płacić karę.
*chlip chlip*
To nie jest moja złośliwość czy coś - po prostu nie pamiętam. Razz

A z drugiej strony: w bibliotekach najczęściej nie ma książek, które aktualnie mam ochotę przeczytać, a eBooki w sieci z tymi pozycjami zawsze są dostępne Razz.

W moim mieście w bibliotece nie ma nawet Sapkowskiego! Są jedno cztery pozycje Pratchetta (jednej jeszcze nie zwróciłam - dostałam właśnie zawiadomienie o tym, że muszę zapłacić "grzywnę" za swój postępek), nic Gaimana... w ogóle fantastyki jest nie wiele. Literatura piękna ma więcej półek i chyba większy na nią popyt.

We Wro uwielbiam biblioteki akademickie / uniwersyteckie Very Happy
Oj... pięknie tam Razz (zamiast się uczyć/przepisywać wiadomości z podręczników oglądam sobie sklepienia, przęsła, kolumnadę... mrruuuu Very Happy Zboczenie zawodowe)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Villka dnia Sob 17:01, 31 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
yukiyuki
Adept VII roku



Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:06, 31 Lip 2010    Temat postu:

iwosia napisał:
albo nie doczytałam, albo nikt z Was nie chodzi do biblioteki. Możecie mi wyjaśnić dlaczego?


Tak jak Villka mam problem z tym, że większości książek, które mam ochotę przeczytać nie ma akurat w bibliotece - w danej chwili, albo nigdy nie było i raczej nie będzie Smile Należę do 5 bibliotek - mniejszych i większych - i nic to nie daje. Na studiach były niewyczerpanym źródłem lektury - ale raczej obowiązkowej. Fantastykę, która była "na stanie" przeczytałam jeszcze w liceum... Kolejną przyczyną jest brak czasu - pracuję od 9 do 17 i raczej nie mam szans aby dotrzeć do biblioteki przed jej zamknięciem, a jeśli już to musiałabym się bardzo starać. Dlatego moja top lista źródeł literatury wygląda tak: moja przyjaciółka Ewa, która ma więcej książek, niż ja kiedykolwiek przeczytałam, Internet i ebooki, a na końcu - sklepy i książki, które chcę mieć, bo znam i mam zamiar do nich wracać w przyszłości Smile

alicee - dzięki za poprawkę. W tekstach oficjalnych zazwyczaj bardzo się pilnuję, ale na forach dopada mnie czasem roztrzepania i czasem nie sprawdzam Razz aż wstyd...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wijara
Dyniowata Dewiantka
Arcymag
Dyniowata Dewiantka <br> Arcymag



Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 2101
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:49, 31 Lip 2010    Temat postu:

Villuś- ja moje "Syzyfowe prace" trzymam już od kwietnia... I chyba podrzucę je jakoś bokiem, żeby mnie nie ścigali o kasę Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kuku_xumusu
Adept V roku



Dołączył: 13 Kwi 2009
Posty: 242
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Nowy Sącz
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:45, 31 Lip 2010    Temat postu:

Ja trzymam ''Dzieci z Bullerbyn'' już baaaaardzo długo. Pewnie jakbym wreszcie przylazła z tą książką do biblioteki to nie kazaliby mi płacić kary tylko od razu wylądowałabym w areszcie Cool bo będzie jakieś 6 lat...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
yukiyuki
Adept VII roku



Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 8:53, 01 Sie 2010    Temat postu:

Ja na studiach wydałam majątek na kary. Co miesiąc miałam jeden dzień na objeżdżanie całej Łodzi z plecakiem i książkami i część oddawałam, część przedłużałam... ale zdarzało się, że sobie odpuszczałam którąś bibliotekę i nie docierałam do niej, albo pomyliły mi się terminy Razz Niestety opracowań "Biblioteki Narodowej" na Internecie nie znajdziesz Sad A kiedyś pożyczoną książkę zjadł mi kot i musiałam odkupić Razz

Teraz oszczędzam sobie wycieczek do bibliotek i czytam przeważnie ebooki, albo pożyczam od znajomych. szybciej i taniej, bo nikt Ci kary nie przyłoży kiedy troszkę przetrzymasz Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mroczna88
Bakałarz I stopnia



Dołączył: 01 Sie 2010
Posty: 977
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:28, 02 Sie 2010    Temat postu:

Ja wiecznie zapominam o oddawaniu książek... A ebooki mnie nie interesują. Najczęściej staram się po prostu kupić książkę, która mi się podoba,żeby mieć ją pod ręką Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
yukiyuki
Adept VII roku



Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:39, 02 Sie 2010    Temat postu:

Ebook nigdy nie zastąpi w 100% książki drukowanej - ja i tak przeważnie książki drukuję i czytam wydruki, ale i tak TO NIE TO. Lubię zapach zadrukowanego papieru (w książkach), okładki, przewracanie stron. To wszystko składa się na urok czytania. Ale przy braku miejsca i pieniędzy zadowalam się ebookiem i zakupami wybranych pozycji. A jak już mam od razu czytam po raz drugi - tym razem właściwy Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caeles
Bakałarz IV stopnia



Dołączył: 27 Lut 2010
Posty: 533
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: spod łóżka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:52, 02 Sie 2010    Temat postu:

hihi no to ja drukuje, tnę, binduję i oprawiam ;p
To nie to co prawdziwa książka, ale też fajnie wygląda na półeczce. Gdybym chciała kupować wszystko co chcę.. Well.... ;p
Drukowanie wtedy wychodzi taniej ;p

Hm. Dla mnie ebook ma swoje zalety liczne.
- mało miejsca zajmuje
- nic nie kosztuje
- mogę przerobić go i wrzucić na komórkę
- jestem w stanie na prawdę dużo książek mieć na laptopie

Dotyk stron, zapach papieru- tak.. to zalety książek.. Ale cóż. Gdyby były tańsze w Polsce... To może bym więcej kupowała ich...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
yukiyuki
Adept VII roku



Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:09, 02 Sie 2010    Temat postu:

Caeles - też nieźle. Tylko, ze ja drukuję przeważnie w pracy na zadrukowanych z jednej strony kartkach, aby firmie kosztów nie generować. I po kopertach w domu upycham... Ale wymienione przez Ciebie zalety ebooka są niepodważalne - dlatego mam ich kilka giga na dysku. Tylko czasem mnie nachodzi takie poczucie, że jednak szkoda mi tych tantiemów z książek, jakie dostają autorzy. Jak mi się książka naprawdę podoba to upycham oryginał w domu - na razie jestem na etapie pozbywania się klasyków literatury polskiej aby miejsce zrobić Razz Książki są drogie - dlatego poluję na część na allegro, część sprowadzam z amazona. Każdy ma coś, na co bankrutuje - a dla mnie to książki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mroczna88
Bakałarz I stopnia



Dołączył: 01 Sie 2010
Posty: 977
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:10, 02 Sie 2010    Temat postu:

A ja ebooki czytam tylko wtedy, gdy nie mogę dostać książki właściwej. Ale niedługo będę sobie drukować fanfiki, które bardzo mi się podobają Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
yukiyuki
Adept VII roku



Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:50, 02 Sie 2010    Temat postu:

Bolesna prawda jest taka, że tacy "czytacie" jak jak - trochę nałogowcy - którzy przerabiają po 3 książki tygodniowo (albo więcej jak mam czas) to nie mogą sobie pozwolić na książki drukowane. Moja znajoma ma całe mieszkanie książkami zapełnione i do połowy nie wraca. Za bibliotekę czasami mi służy. Miejsca brak, pieniążki poszły, a pozycja zapomniana leży. Dlatego ja staram się podchodzić do sprawy rozsądnie i nie szaleć Smile Zresztą - mam takiż zewnętrzny głos rozsądku w postaci męża, który jak coś nowego się zjawia, gdera: roztocza nas zjedzą żywcem Smile, zaraz półki się urwą (co już raz się stało; teraz mam bardziej solidne kołki), itp. Zabawny jest, ale czasem wolę książki "przemycać" do domu tak aby nie wiedział Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anulka870
Arcymag



Dołączył: 20 Maj 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Okolice Wadowic
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:07, 02 Sie 2010    Temat postu:

do biblioteki nie idę bo wszystko co tam ciekawego było ja już zdążyłam przeczytać a nowości mam już dawno na półce a poza tym jak wielokrotnie podkreślałam na tym forum książka zapewnia doznania estetyczne, nieporównywalne do ebooków czy czegokolwiek

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
yukiyuki
Adept VII roku



Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 7:34, 03 Sie 2010    Temat postu:

Jak pisałam wcześniej - zapach zadrukowanego papieru (w książkach), okładki, przewracanie stron. To jest urok czytania. Ale przez pewien czas kupowałam książki, które chciałam przeczytać, zapchałam półki w niecałe pół roku, a potem sprzedałam wszystko na Allegro, bo tak naprawdę zostawić chciałam sobie tylko 1 sztukę. Strata czasu i pieniędzy - w moim przypadku. Nawet doznania estetyczne nie były w stanie mnie przekonać - książki, które ostatecznie mam w domu i które zostają, są zaczytane - czytam je ja (po 2-3 razy), pożyczam znajomym. Może to dziwne, ale uważam, że książki nie powinny leżeć zapomniane, nieczytane, na półkach. To nie artbooki, które się ogląda raz na jakiś czas.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mroczna88
Bakałarz I stopnia



Dołączył: 01 Sie 2010
Posty: 977
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:16, 03 Sie 2010    Temat postu:

Ja zostawiłam sobie te książki, do których wiem, że wrócę. Ale z pożyczaniem jestem bardzo ostrożna - wybieram ludzi, co do których wiem, że książkę mi zwrócą. Nie raz zdarzyło się, że książka już do mnie nie wróciła. Teraz je stempluję Ex Libris z imieniem i nazwiskiem, ale to nie zawsze pomaga...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.wolha.fora.pl Strona Główna ->
Biblioteka
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin