Forum www.wolha.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Rozważania Feministyczne (O naturze mężczyzn)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10 ... 40, 41, 42  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.wolha.fora.pl Strona Główna ->
Pogadanki i pogawędki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
alicee
adwoKat Strzygi
Arcymag
adwoKat Strzygi <br>Arcymag



Dołączył: 06 Maj 2009
Posty: 3450
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:01, 20 Mar 2010    Temat postu:

Villka napisał:
Kris napisał:
Tylko seks, który wzrósł do rangi, praktycznie cudu świata, który powinien wyjść z miłości. Nie lekceważę ani nie drwię z osób, dla których jest to skarb najbardziej wartościowy, ale zastanówmy się co jest ważniejsze - ciało, czy umysł?

Kultura masowa nam to wpycha do głów.
Tradycjonaliści nam to opychają do głów.
Nie każdy zdaje sobie prawdę, że może tą kwestię przeanalizować na spokojnie, samodzielnie i bez tych wszystkich bodźców.
Na chwilę przestać myśleć jak jednostka społeczna, a zacząć być najinteligentniejszym ssakiem zaprojektowanym przez naturę.
Można?
Można.
Też uważam, że seks jest przereklamowany, ale nie zmienia to mojego poglądu na łączenie aktu fizycznego z miłości na poziomie psychicznym (z której ten seks wynika).

Nawet, kiedy patrzę na tą kwestię z tej zwierzęcej, pradawnej, czystej perspektywy, pozbawionej bodźców współczesnej kultury, nie chcę rozgraniczać tych dwóch spraw.
P*eprzymy się dla zachowania gatunku. By przekazać nasze geny kolejnym pokoleniom. Samica nosi płód, samiec ją ochrania przed ewentualnymi atakami i urazami mechanicznymi. Po narodzeniu ochrania potomstwo. Okres bezwzględnego zainteresowania samicą, przez samca wynosi w przybliżeniu dwa lata: to jest czas potrzebny na zapłodnienie i odchowanie bezpiecznie potomstwa.
Później pojawiają się dwa scenariusze: jeżeli parę łączy uczucie na poziomie psychicznym - zostają razem. Jeżeli nie - samiec, kierowany instynktem poszukuje innej samicy, której przekaże swoje geny.

Mam tak pisać dalej?
Mogę.
Z biologii zawsze byłam dobra.
Takie zimne, bezwzględne, zwierzęce spojrzenie.
Miłość? Żadna miłość - to tylko hormony we krwi. Magnetyzm? - żaden magnetyzm, jedynie zapach, ferromony. Pociąg seksualny? Nie - popęd, potrzeba odczucia przyjemności i konieczność rozmnażania.

Tylko, że nas, ludzi, do innego myślenia zobowiązuje fakt, że jesteśmy chrzanionym, najinteligentniejszym tworem natury!

Dlatego nie chcę rozgraniczać miłości od seksu.
Mam rozum i chcę, żeby akt coś dla mnie znaczył. I znaczy.
Nie chce być zwierzątkiem, niewolnikiem własnego organizmu - jeżeli jestem z kimś, potrafię zrobić wiele. Wystarczy chcieć. Nie usprawiedliwia mnie potrzeba ciała, pożądanie wobec kogoś innego, właśnie dlatego, że jestem człowiekiem.
Mam umysł.
Wybieram umysł
I to umysł mi dyktuje, że ciało ma być jego narzędziem, a nie osobnym instrumentem do załatwiania najróżniejszych potrzeb.

Ja się właściwie podpisuję pod wypowiedzią Villki. Trochę pokręciłeś, kristos. To że w sprawach związanych z ciałem chcemy zachować wierność partnerowi, to nie znaczy, że przedkładamy ciało nad umysł. Jest dokłądnie na odwrót! Chrzanimy chwilowe potrzeby ciała, nie ulegamy mu, bo - kierujemy się umysłem. Rozumiem twój punkt widzenia, jeśli, cóż, jest tak jak mówisz i rzeczywiście po prostu odczuwasz tak bezbrzeżną tolerancję dla potrzeb partnerki, to pewnie bardzo pięknie (zazdrość to ponoć szalenie niszczące uczucie jest Wink ). Ale i tak można to sprowadzić do najczystszej formy, czyli krótkiego stwierdzenia: Przecież to tylko seks. No i niech sobie będzie, nikt nie przeczy. Dla jednych znaczy mniej, dla innych więcej. Tym się jednak różnimy od zwierząt, jak to już Villka opisała, że nie musimy ulegać każdej zachciance naszego ciała. Mamy nad tym kontrolę poprzez umysł.

A co do miłości i seksu poprzez wieki - nie będę udawać, że jestem znawcą tematu. Ale jednak w większości kultur seks był przynajmniej teoretycznie związany z wiernością małżeńską* - że małżeństwo z miłości to stosunkowo nowy wynalazek, to już insza inszość.


*pomijam tu nasze rodzime kraje słowiańskie, gdzie przed pojawieniem się chrześcijaństwa dziewczyna nie miała szans na znalezienie męża jeśli jej płodność nie została wcześniej sprawdzona doświadczalnie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez alicee dnia Sob 11:05, 20 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kristos89
Adept VII roku



Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 339
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:57, 20 Mar 2010    Temat postu:

Bardzo możliwe, że się pogubiłem, prawdopodobnie dlatego, że ja to czuję, a nie wiem. Tak samo trudno przelać uczucia na papier, tak żeby nie wyszły banalnie, a do pisarza naprawdę mi daaaaaleko Sad

W każdym badź razie wiecie "mniej więcej".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anulka870
Arcymag



Dołączył: 20 Maj 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Okolice Wadowic
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:40, 20 Mar 2010    Temat postu:

no to ja za cholerę nie jestem tolerancyjna bo bym chłopakowi z takimi poglądami urwała głowę o ile nie coś więcej....oczywiście o ile byłabym z takim kokosem w związku...ale po twojej wypowiedzi myślę , że wole zazdrosnych monogamistycznych tradycjonalistów....nie potępiam nie chcę oceniać , bo wychodzę z założenia , że człowiek ma prawo żyć wg własnych poglądów...ale nie ze mną...jednak jak wcześniej pisała alicee dziewczynki małe czy duże gdzieś tam marzą o księciach i tak już pewnie zostanie...jednak seks przynajmniej moim zdaniem dla kobiety jest powiązany z uczuciem a dla nas przygodny stosunek jednak ustępuje temu z *niby* miłości... bo lepiej z uczuciem niż obudzić sie rano z kacem moralnym...umysł jest seksowny i inteligentni wrażliwi faceci pociągają najbardziej...ale też wierni i szczerzy...

seks pozostaje dla mnie więc najgorszą z możliwych zdrad w związku...jak sie jest wolnym strzelcem...to hulaj dusza...ale w związku zastanawiamy sie zanim ściągniemy majtki
ja bym zdrady fizycznej nie wybaczyła nigdy tak jak tego , że facet by mnie uderzył...wtedy droga wolna...więc jeszcze raz ...nie, nie jestem tolerancyjna


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez anulka870 dnia Sob 16:41, 20 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Villka
Arcymag.
Arcymag.



Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 2166
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z piątej gwiazdy na lewo
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:33, 20 Mar 2010    Temat postu:

kristos89 napisał:
Owszem, ale dlaczego nie chcesz rozgraniczać? Wink

Proponuję mojego posta przeczytać jeszcze raz.
Jeżeli nadal moja opinia i wyjaśnienia nie będą jasne, zachęcam do przeczytania posta alicee w którym wsio jest wyjaśnione innymi słowami Wink


kristos89 napisał:
Poza tym zwierzętom chodzi o rozmnażanie, jedynie ludzie robią to jak "króliki" bo ich to kręci Wink , zwierzęta nie mają prezerwatyw ani antykoncepcji. Robimy to kiedy jesteśmy gotowi i z tą osobą (w większości) do której coś czujemy. Czyli idąc tym tropem powinniśmy nie używać zabezpieczeń, bo przecież nie chcemy wstrzymywać owoców miłości? Wink

Pojechałeś na fali skojarzeń w zupełnie inną stronę niż chciałam, swoja wypowiedzią poprowadzić xP
Ale przyznam, że ten problem również omawiałam kiedyś w szerszym gronie. Z biologami.
Okay - zwierzątka kopulują w celach prokreacyjnych, nie dlatego, że je to kręci. Ludźmi kieruje popęd seksualny, którego źródło jest takie samo jak u zwierząt, tylko, że my cwane istoty jesteśmy i odkryliśmy, że lubimy wielokrotny orgazm bez konsekwencji Razz
Myślisz, że zwierzątka nie lubią seksu?
Że robią to TYLKO dla zachowania gatunku?
A o jakich futrzakach rozmawiamy?
Np: najśliczniejsze stworzonko futerkowe jakie chodzi po świecie, [link widoczny dla zalogowanych], kopuluje wyłącznie raz w roku. Tylko jednego dnia w roku samiczka dopuszcza do siebie samca! Naukowcy jeszcze nie wiedzą dlaczego się tak dzieje, ani czemu ten jeden dzień jest tak wyjątkowy, bo samiczka jajeczkuje częściej. Wiadomo tylko, że Pandy Małe sekszą oszczędnie, wyłącznie w celach prokreacyjnych (one są taaaaaakie słodkie :3 ).
Dla kontrastu zarzucę królem sawanny:
Oglądaliście programy przyrodnicze? Ile razy widzieliście akt lwiej pary? Na pewno widzieliście chociaż raz. Wiecie do czego dążę: jeżeli filmowca udało się nakręcić lwie porno, oznacza to, jest to możliwe do nakręcenia. Fakt, że połowa filmów przyrodniczych zawiera sceny lwiego porno dowodzi temu, że lwy nie dość, że się sekszą często-gęsto, to jeszcze to lubią robić. Razz Widzieliście te wielkie kocie mordki w ekstazie? xD One to lubią!
Taki lewek jest w stanie jednego dnia obskoczyć kilka samic, a że mu zależny na tym, żeby z nim zaszły, ani myśli o używaniu lateksowych kapturków. xD !
Podejrzewam, że gdyby mu nie zależało na potomstwie, na pewno by coś wymyślił xP

My jesteśmy inteligentnym - z założenia - tworem natury i dlatego sprytnie ominęliśmy problem konsekwencji z kopulacji.

Jeszcze jedna uwaga: cały czas mówimy jacy to my jesteśmy, be, fe, bo się uchylamy od poczęcia, lub, że jesteśmy przebiegłe lisy, który sprytnie ominęły niewygodny problem.
A ja powiem tak: spójrzcie jak przebiegła jest natura - dała maluczkim istotą organy płciowe, hormony, całą chemię, rozum, zdolność do romantyzmu. Pcha kobietę i mężczyznę ku sobie i wynagradza to zbliżenie orgazmem. Przyjemnością dla ich ciał. A co sama z tego ma? Kolejne pokolenie. Razz
Kusi nas obietnicą przyjemności, tworząc kolejne ogniwo w łańcuchu życia.

Czy w takim razie:
Kondomy to dowód na to, ze przechytrzyliśmy Matkę Naturę?


kristos89 napisał:
Więc skąd te zjawisko tak wyolbrzymione dzisiaj?

To zjawisko zawsze było wyolbrzymione. Teraz odkryto, że seks jest oprócz tego świetnym tematem dla marketingu. Razz
Wolę jak się o seksie mówi otwarcie.
Bo jest naturalny.
Tym czasem doszło w naszych czasach do tego, że jesteśmy bardziej zgorszeni widząc śmiałą scenę erotyczną, niż oglądając bestialski mord.
Naturalne piękno kontra Krwawa makabra.
I jakimś trafem wychodzi na to, że ludzi mniej gorszy makabra...

anulka napisał:
seks pozostaje dla mnie więc najgorszą z możliwych zdrad w związku...jak sie jest wolnym strzelcem...to hulaj dusza...ale w związku zastanawiamy sie zanim ściągniemy majtki
ja bym zdrady fizycznej nie wybaczyła nigdy tak jak tego , że facet by mnie uderzył...wtedy droga wolna...więc jeszcze raz ...nie, nie jestem tolerancyjna

Szczególnie podoba mi się pointa "w związku zastanawiamy sie zanim ściągniemy majtki" Very Happy
Już pisałam jakie jest moje stanowisko odnośnie tolerancji, więc to w spokoju zostawię. Jednak się z anulką zgodzić muszę, że bicia i zdrady cielesnej nie wybaczyłabym (przynajmniej jak teraz to sobie wyobrażam hipotetycznie).
Taki delikwent w moich oczach zginął by. Sad
I mnie by zranił...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Villka dnia Sob 21:34, 20 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anulka870
Arcymag



Dołączył: 20 Maj 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Okolice Wadowic
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:58, 20 Mar 2010    Temat postu:

no i w tym wypadku będe złośliwa i stwierdzę , że jesteś kristos chłop nie wyjątkowy bo seks ze wszystkim co sie rusza jest dla płci przeciwnej powszechny...i pal licho tolerancję i wstrzymywanie sie od oceniania ludzi

i wiem , że tobie może tam nie chodziło o to , że zdradzi sie partnera z kimś przygodnym tylko takim wyjątkowym kto w jakiś sposób na nas zadziała bardziej niż partner i to jest jeszcze gorsze od zrzucania bielizny przed każdym, choć zdrada taka czy inna jest zła


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kristos89
Adept VII roku



Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 339
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:00, 20 Mar 2010    Temat postu:

Karolina sie skarży, że Wojtek jej nie odpisuje ;P
(taki off top)

Może zakończymy te rozważania? Bo jak sądze do niczego nie prowadzą Wink

Co najwyżej coraz bardziej się wkopuje Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anulka870
Arcymag



Dołączył: 20 Maj 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Okolice Wadowic
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:02, 20 Mar 2010    Temat postu:

może faktycznie zaczynamy trącić jadem , a dojść nigdzie nie dojdziemy bo nas jest wiele a ty jesteś jeden póki wredniak nie zaskoczy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Villka
Arcymag.
Arcymag.



Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 2166
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z piątej gwiazdy na lewo
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:04, 20 Mar 2010    Temat postu:

anulko, generalizujesz Sad

Nie dla każdego osobnika płci przeciwnej seks ze wszystkim co się rusza jest powszechny! Dla kobiet też to jest powszechne...

Tylko, że mężczyznę, który chętnie rusza bioderkami taktuje się jako zdobywce. Kogoś lepszego.
A na kobietę, która się tak zachowuje mówi się "dziwka","dupodajka", "puszczalska".

Offtop: Wojtek to rasowy sukinsyn i podręczy Karolinę grą na zwłokę, jeszcze przez chwilę Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Villka dnia Sob 22:05, 20 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anulka870
Arcymag



Dołączył: 20 Maj 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Okolice Wadowic
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:08, 20 Mar 2010    Temat postu:

życie dlatego też postanowiłam zakończyć tę wymianę poglądów bo sie poddenerwowałam tematem..ale przepraszać nie będe wkopywać sie dalej idąc za przykładem kristosa nie będe...

spotkałam wczoraj taką paskudną szuję obrazującą moją wypowiedż i kristos prawdopodobnie za nią dostał...za to sorry


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Villka
Arcymag.
Arcymag.



Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 2166
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z piątej gwiazdy na lewo
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:09, 20 Mar 2010    Temat postu:

Więc dawaj o tej szczeżui, którą spotkałaś xP

Sobie po nim pojeździmy Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anulka870
Arcymag



Dołączył: 20 Maj 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Okolice Wadowic
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:18, 20 Mar 2010    Temat postu:

Mój ex parszywa szuja i skur**** najgorszej maści...z nim powinno się postąpić jak z psem chorym na wściekliznę i po prostu uśpić no ale jest to kolega z dzieciństwa mojej przyjaciółki i chcąc nie chcąc na niektórych imprezach się na niego natykam...a to nie nastawia mnie pozytywnie do przybyszów z marsa.

Jedyny facet , który potraktował mnie jak szmatę i przez którego ja poczułam się jak szmata, a później chciał wrócić palant

To drugie było gorsze, bo zachwiało moją wiarą we własną wartość i dlatego jeszcze raz się pokajam i przeproszę kristosa...no ktoś dostać musiał... i chyba spasłyśmy offtopka Embarassed


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez anulka870 dnia Sob 22:20, 20 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kristos89
Adept VII roku



Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 339
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:44, 20 Mar 2010    Temat postu:

Nie ma sprawy Wink co złego to nie ja Wink

W każdym bądź razie, to takie info dla Ciebie - (które już było podawane) nikogo nigdy nie zdradziłem/wykorzystałem i nie uprawiałem seksu z nikim kogo nie kochałem Wink
A ja nie jestem ani typowym przedstawicielem mojej płci Wink ani jak sądzę facetem "który wtyka wszystko wszędzie" Wink


I nie ma sprawy, wyżywaj się ile chcesz Wink


I faktycznie, ciagle panuje ten niesłuszny stereotyp o facecie - zdobywcy, a kobiecie - dziwce :/ niestety.

Nie ma nic gorszego niż facet gnojek, który sprawia, że kobieta czuje się jak szmata.. Po prostu nie ma, to jest najgorsze sukinsyństwo... I wiem, że mówię słusznie. Co prawda równie złe jest granie przez kobietę na emocjach i uczuciach faceta dla zabawy.. Ale tego lepiej nie mówić na tym forum Razz

No cóż... Podpadam?


Karolina kazała przekazać Wojtkowi, że jest wredną świnią i, że robi focha !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smile_
Adept IX roku



Dołączył: 22 Lip 2009
Posty: 412
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z daleka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:59, 20 Mar 2010    Temat postu:

Cytat:
I nie ma sprawy, wyżywaj się ile chcesz


Rany, jakiś ty tolerancyjny. W życiu całym takiego człowieka nie spotkałam, a tym bardziej faceta. Najpierw twierdzisz, że pozwoliłbyś uprawiać seks swojej dziewczynie z kimś, kto jej się spodoba, następnie pozwalasz się użyszkodniczkom wyżywać... Kto wie co jeszcze. Aż się boję i niemal zazdroszczę Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anulka870
Arcymag



Dołączył: 20 Maj 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Okolice Wadowic
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:17, 20 Mar 2010    Temat postu:

wiem, wiem generalizowałam i przesadziłam..jestem kobietą mam trudny dzień

ale faktem jest, że para ze mnie zeszła i już mi dobrze więc dziękuje Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez anulka870 dnia Sob 23:18, 20 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kristos89
Adept VII roku



Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 339
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:24, 20 Mar 2010    Temat postu:

Smile_ napisał:
Cytat:
I nie ma sprawy, wyżywaj się ile chcesz


Rany, jakiś ty tolerancyjny. W życiu całym takiego człowieka nie spotkałam, a tym bardziej faceta. Najpierw twierdzisz, że pozwoliłbyś uprawiać seks swojej dziewczynie z kimś, kto jej się spodoba, następnie pozwalasz się użyszkodniczkom wyżywać... Kto wie co jeszcze. Aż się boję i niemal zazdroszczę Smile


Bać się mnie? Co we mnie jest takiego strasznego?? Lub co może być?
A... Zazdrościć, uwierz mi, nie ma czego.

A tolerancyjny, owszem jestem, jak widać nawet do przesady, ale wymagam szczerości, nie musi być maks, że wszystko co powie to absolutna prawda (np. kto zostawił włączone światło), bo wtedy byłoby okropnie nudno i nie ma się o co podrażnić, ale w tych ważnych kwestiach, uważam, że szczerosć jest najważniejsza.


Edit: cieszę się, że już Ci lepiej, w przyszłości służę ręką na której możesz się odgryźć Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kristos89 dnia Sob 23:27, 20 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.wolha.fora.pl Strona Główna ->
Pogadanki i pogawędki
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10 ... 40, 41, 42  Następny
Strona 9 z 42

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin